trwa inicjalizacja, prosze czekac...

Słowo Zygmunta Dmochowskiego
DO PANI ALEKSANDRY SAS WISŁOCKIEJ
- USKRZYDLONEJ
KUJAWSKIEJ POETKI.
Każdy tomik jest osobnym
światem twórcy - w Galaktyce Poezji.
Pani "Powroty" poszerzają ten
uduchowiony obszar magicznego Słowa o nową metaforyczną przestrzeń, która jest
Pani wyłączną własnością.
Myślę, że Pani trans poetycki będzie trwać długo, ponieważ ma pobudzenie w malarstwie.
Oba te światy (Słowa i Koloru) wzajemnie się dopełniają. Wielu poetów "uprawiało" malarstwo.
Dziękuję za tomik i dedykowane wiersze
- Niech Pani podąża za swoimi poetyckimi wizjami i maluje świat w pastelelowych, słonecznych barwach.
Opole 7 kwietnia 2010
r.
http://www.blogroku.pl/olasaswislocka,gw6yj,blog.html
napisałem
o tym taki artykuł
wiersze Genowefy Bazyli
„Beciński
i Radziejów ( dr Dariusz Tomasz Lebioda
vide:
http://lebioda.org/dziennik/informacje/)
Wczoraj
byłem w Radziejowie na
rozstrzygnięciu szesnastej edycji Konkursu Literackiego im. Franciszka
Becińskiego.
Jako przewodniczący Jury, wraz z przedstawicielami władz, wręczałem
nagrody i
wygłosiłem krótkie podsumowanie. To bardzo prężne
środowisko, skupione wokół
Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej, kierowanej przez Halinę
Paczkowską. Tegoroczny konkurs był bardzo interesujący i
przyniósł dobre
rozstrzygnięcia. W dziedzinie poezji wygrała Anna Cybulska z
Radziejowa, co
pięknie zbiegło się z promocją jej ostatniego zbioru wierszy pt. Szepty
intymne.
Poetka czytała wiersze i śpiewała po polsku i francusku swoje piosenki.
Zarówno
Ania, jak i Małgorzata Pietrzak, są twórczyniami,
które zaistniały dzięki
wspaniałej pracy wspomnianej biblioteki. To w niej są znakomite warunki
do
poznawania literatury, a cykliczne imprezy przyciągają
widzów i tworzą klimat
życia kulturalnego tego kujawskiego miasta.
„
Czytając
ww. tekst zacząłem
się zastanawiać, czy nie warto także
promować tych ludzi o których w ogólnym obiegu
niewiele wiemy. Lub uzyskujemy
wiedzę o ich zacięciu poetyckim zupełnie przypadkowo. Mimo, że dobrze
ich znamy
na innych odcinkach. Niedawno w miejscowej prasie wyczytałem o
Aleksandrze Sas
Wisłockiej. O jej spotkaniu autorskim. I tu zupełne zaskoczenie.
Przecież od
wielu lat znałem jej nieżyjącego męża Franciszka . Ba
współpracowaliśmy . Byliśmy
przyjaciółmi. Aleksandra była w przeszłości jednym z moich
współpracowników.
Zupełnie jej nie znałem ,że pisze wiersze. Podczas jednego ze spotkań
przekazała mi swoje wiersze. Tak się złożyło ,że przekazałem je do
oceny
dawnemu swemu belfrowi i przyjacielowi

Zygmuntowi
Dmochowskiemu
– wybitnemu
znawcy tego tematu jak i znanemu poecie, pisarzowi itp.
Oto
jego opinia:
Aleksandry
Sas
Wisłockiej, sformułowane na prośbę
przyjaciela Karola
Szmagalskiego
Podczas
kontaktów z czytelnikami,
na pytanie, czy pisać wiersze, odpowiadam jednoznacznie - należy pisać.
Uważam,
że pisanie wierszy stanowi swoisty katharsis - oczyszczenie duszy
człowieczej
ze złogów, które w kontakcie z życiem odkładają
się w niej jak kamień w czajniku.
Wiersze Kujawianki Aleksandry Sas
Wisłockiej stanowią właśnie taki katharsis., bowiem zderzyła się z
okrucieństwem śmierci najbliższej jej osoby. Mają one podłoże
sensualistyczne,
są przesycone bólem po stracie ukochanego męża. Miłość i
śmierć stanowią ich
siłę sprawczą. Miłość jawi się w nich burzą piaskową, składającą się z
ulewy
ziaren krzemu (drobnych szczegółów),
które poczucie krzywdy zwielokrotniają. Nasilenie
rozpaczy i bezsilności eksploduje głównie w wierszach z roku
2006. W
późniejszych, nuta bezradności, zagubienia i bólu
ustępuje powoli miejsca
Asnykowej refleksji, iż "przeżytych kształtów żaden cud nie
wróci do
istnienia". Sprawdza się też odczucie autora wierszy do zmarłej żony
(Broniewski), że "miłość to znaczy - dotknąć, zobaczyć, a ciebie nie
ma,
nie ma".
Wiersz "Zwątpienie" wskazuje
na
powolne godzenie się poetki z okrutnym losem. Powoli też monotematyczny
lejtmotyw traumy ustępuje miejsca szerszemu spektrum zainteresowań.
Pojawiają
się wiersze natury egzystencjalnej, zwłaszcza poświęcone opisom zjawisk
natury,
z podobieństwami osobistymi do tej oczywistości stanów
własnej umęczonej duszy.
Duszy, zda się, zbrukanej przez wspomniane złogi życia -
których moloch niszczy
dawne, platońskie wyobrażenie piękna i harmonii.
Pojawia
się w jej wierszach motyw
egzystencjalnego zagubienia jednostki i jej bezsilności na tle
żywiołów
przemijania i śmierci. Pojawia się refleksja ( wiersz "Iskierka"), że
człowiek może przezwyciężyć rozpacz i pogodzić się z losem. W wierszu
"Dąb
i źdźbło trawy", nawiązującym bezwiednie do filozofii Whitmana ( poeta
amerykański), że "człowiek, źdźbło
trawy we wszechświecie"- to przezwyciężanie potwierdza. Zaprezentowane
wiersze Katarzyny Sas Wisłockiej przypominają stylem, treścią i
filozofią
poetykę Jasnorzewskiej i Poświatowskiej i mają coś z posmaku kobiecego
szamotania się z życiem Sylvii Plath.
Wiersze
naszej Kujawianki są spontaniczne i szczere w wyrażaniu
stanów duszy podmiotu
poetyckiego. Są też poprawne językowo i wersyfikacyjnie. Uważam, że
Aleksandra
ma wrodzony talent malowania własnego życia i otaczającej jej
rzeczywistości -
swoją wyobraźnią.
Myślę,
że rozwijając tę umiejętność, poszerzać będzie tematykę swoich
utworów o
malowanie szczegółów codzienności w aspekcie
krytyki profanum i afirmacji sacrum..
Ograniczać będzie tendencje do prozaizacji wiersza oraz wzbogacać sferę
artystycznej wypowiedzi śmielszym słowem metaforycznym.
ite,
missa est! - Karolu.
Opole; dnia 2008.11.23

Spotkanie z cyklu „W blasku
świec” w Piotrkowie 2.10.2008 rok

Wieczór autorski w Powiatowej i Miejskiej
Bibliotece w Radziejowie
"Przynosiłeś
mi fiołki" - 18.03.2009r.


Byłeś jak
mustang
z dzikiej prerii
okiełznany życiem.
Dusiłeś się w rzeczywistości
na tym świecie.
Nie mogłeś pogodzić się
z fałszem i obłudą
ze złem i niesprawiedliwością.
Niosłeś pomoc i dobro
ludziom i zwierzętom.
Obdarowałeś swoją miłością
nas wszystkich.
Tęsknotę miałeś w sercu
– Cygana.
Teraz jesteś wolny
w innym świecie.
Ale czy Twoja dusza
Tęskni za nami?”
Cześć Jego pamięci
żona Aleksandra Sas Wisłocka
napisałem
o tym także artykuł vide
Aleksandra przygotowuje kolejny tomik wierszy "RAPSODIA
MIASTA"

a oto niektóre wiersze jakie znajdą się w tym tomiku
Rapsodia
miasta
Jest takie miejsce
na ziemi,
gdzie się rodzimy.
Jest też i takie,
gdzie istniejemy
z losu przyczyny.
Rapsodia miłością
pisana,
rapsodia miasta,
które jest moim
domem.
Kościoła wieża
słońcem oblana,
rapsodia dźwięcząca
dzwonem.
I w tej rapsodii
dźwięczącej,
historia miasta
spisana.
Błysk gwiazdy
na niebie
wschodzącej,
od dawnych dziejów
zarania.
I wszystkie wschody
słońca
i noce z ogromem
czułości,
rapsodia dzwonem
dźwięcząca
w sercach pełnych
miłości
I aby melodia
trwała,
dźwięczała piotrkowskim
dzwonem,
na miasto spływała
chwała
i zawsze Piotrków
był domem.
============================
Ostatnia muzyka
umierającego męża,
to twoja gitara
Vadimie.
Poprzez dźwięki
ból przezwyciężał,
odeszła wraz z nim
i nie przeminie.
Jest jak balsam
na cierpienie,
dusze załamane
koi,
przynosi radość
i odrodzenie,
rozdarte serca
goi.
Szarp Vadimie
struny gitary,
wydobądź akordy
wspaniałe.
Byłeś dla nas
mistrzem nieznanym,
zachowamy w pamięci,
to nasze spotkanie.
=======================
Nie słuchaj wiatru
Nie słuchaj wiatru,
bo to stary plotkarz,
a w jego szumie
słychać krzyk kobiety,
skargę staruszki,
i kwilenie dziecka.
Nie słuchaj wiatru,
bo przeraŜa wyciem,
słychać jęk sosen,
nagą prawdę Ŝycia.
Nie słuchaj wiatru,
bo usłyszysz siebie.
==============================
Samotna łza
dla Maryli
Samotna łza
jedna, jedyna,
obrała długa
drogę.
Wypłynęła
z niebieskiej gwiazdy,
by poprzez księŜycowy
krajobraz
poturlać się
po wzgórzach rozpaczy
i upaść tak
nisko,
gdzie nikt nie mógł
jej dostrzec
- u stóp cierpienia.
===============================
Oszczerstwo
Oszczerstwo zrzuca się łatwo,
by podwyższyć swoje wartości.
Oszczerca mówi je gładko,
mówi z głupoty, z zazdrości.
Krzywdzi człowieka drugiego
- dobrze się wtedy czuje.
Lepszy jest od bliźniego
- sam siebie oszukuje.
Gdzieś Boże przykazanie?
„ Nie mów fałszywego świadectwa”?
Dałeś je ludziom Panie,
ludzkość się jego wyrzekła
=====================================
Miłość bliźniego
Tak mało w sercach miłości,
dla drugiego człowieka,
tak mało wiary, ufności
a czas tak szybko ucieka.
Uczymy się egocentryzmu
już od małego dziecka,
uczymy się tez snobizmu
- nauka to zdradziecka.
Światem rządzi mamona,
nie ma współczucia, litości,
ktoś cechy wstrętne pokona,
by miłość była ludzkości?
================================
Sekunda
Choć serce moje drgnęło
przy spotkaniu z tobą,
to wszystko, co było w nas,
odeszło daleko
- o sekundę za wcześnie,
umknęło przed nami
- o sekundę za późno,
by kochać nadal
- sekundy brakowało,
by przytłumić rozczarowanie
- o sekundę jedyną,
minęliśmy się drogami.
=============================
Jesień
Szarugi jesienne,
napawają smutkiem,
noce są zbyt ciemne,
wiatry wieją z hukiem.
Deszcz niezmiennie pada,
słońce nie wygląda,
dusza się rozpada
jasności pożąda.
Jak jesienią przetrwać,
te ciężkie nastroje,
jak w swą dusze przelać
radość, napełnić spokojem.
==============================
Samotność
Samotność, to studnia
głęboka,
nie widać w ciemności jej
dna.
Samotność, to duszy
sromota,
a w sercu bezwolnie coś
łka.
Samotność, to czarne
bezkresy,
po twarzy potoczy się
łza.
Nic w sercu radości
nie wskrzesi,
nie sięgniesz rozpaczy swej
dna.
============================
Ta prawdziwa miłość
Kiedy dusza, duszę przyciąga,
kiedy serca są spójne razem,
wtedy miłość szczyty osiąga,
nie mamy już innych marzeń.
W nas rozkwita cała przyroda,
świeci dla nas na niebie słońce,
nie patrzymy jaka jest pogoda,
nasze ciała są nazbyt gorące.
Potrzeba nam trochę chłodu,
by ostudzić płomień miłości,
nie zaszkodzi odrobina lodu,
nie odbierze nam to namiętności.
Nawet burze i wichry życiowe,
nie rozbiją tych uczuć gorących,
otwieramy się na doznania nowe
i słyszymy bicie serc kochających.
============================
Nigdy
Nie mów nigdy, „nigdy”,
bo nigdy nie wiadomo,
to słowo jest przewrotne
- powraca do domu.
Kiedy mówimy „nigdy”,
robimy często to samo,
bo „nigdy”, nigdy nie jest
„nigdy”,
nawet gdy pozostaje samo.
================================
Czekamy na nowy tomik wierszy Aleksandry Sas Wisłockiej z
niecierpliwością.
Myślę,że będzie również interesujący jak pierwszy
debiutancki tomik.
inne wiersze vide
Kobieta dwóch miast -
Inowrocławia i Piotrkowa Kuj.
Talent artystyczny zapewne oddziedziczyła po ojcu Szczepanie
(1913-1967) cenionym inowrocławskim rzeżbiarzu i malarzu.
On też udzielał jej jak wspomina pierwszych lekcji rysunku i
malowania.
Dziś miałem okazję obejrzeć trochę jej dokonań na tym odcinku.
I tak powstało kilka fotografi.
Naprawdę interesująca kolejna jej pasja.
Foto galeria obrazów





=================================================================================




================================================================================




projekt i wykonanie : Karol Szmagalski
sporządzono: 2009.09.02 godz.5,oo
aktualizowano: 2009.09.06 godz.14,oo